MAPA TYGODNIA: Polacy w Europie

 
Polonia, diaspora, a może mniejszość narodowa? Wachlarz pojęć, którymi określić możemy Polaków i osoby o polskim pochodzeniu mieszkające za granicą, jest rozległy i… nie zawsze jednoznaczny. Najszerszym terminem jest diaspora. O Polonii mówimy natomiast głównie w odniesieniu do społeczności mających polskie tło migracyjne – z reguły w kontekście krajów obu Ameryk, ale także Niemiec czy Francji. Status mniejszości narodowych posiadają zaś Polacy zamieszkujący tereny Białorusi, Ukrainy czy Litwy. Spójrzmy teraz na mapę Europy i przyjrzyjmy się państwom z największym odsetkiem mieszkańców polskiego pochodzenia – a to wszystko na tle liczby Polaków mieszkających w swoim własnym kraju, którą oddaje duży pierścień.
 
Zacznijmy od naszego zachodniego sąsiada. Jak być może pamiętacie, w jednym z grudniowych postów z mapą tygodnia pisaliśmy o procesach społeczno-politycznych i zjawiskach migracyjnych o różnorodnym podłożu, które wpłynęły na statystyki dotyczące Polaków w Niemczech. Obraz ten okazał się dość złożony – objął bowiem zarówno współczesnych migrantów, jak i osoby posiadające polskie tło migracyjne w łącznej liczbie wahającej się od 1,5 do ponad 2 milionów. Tymczasem warto pamiętać, że Polacy w Niemczech nie mają obecnie statusu mniejszości narodowej, natomiast określani są z reguły mianem Polonii. Jak natomiast wygląda to we Francji, gdzie mamy współcześnie jedną z najstarszych i najliczniejszych społeczności polskich w Europie (wspomnijmy choćby Wielką Emigrację po powstaniu listopadowym i międzywojenną falę migracji zarobkowej)? I w tym przypadku najwłaściwszym okazuje się określenie jej mianem “Polonii”. Podobnie jak w Niemczech, tamtejsi Polacy i osoby polskiego pochodzenia nie posiadają statusu mniejszości. Wynika to jednak z zapisu w Konstytucji Republiki Francuskiej, który – mimo realnego zróżnicowania etnicznego i językowego na terenie kraju – determinuje nieuznawanie przez prawo żadnej mniejszości narodowej, etnicznej czy językowej. Skoro jesteśmy przy krajach Europy Zachodniej, nie możemy pominąć Wysp Brytyjskich, dokąd – zwłaszcza w ostatnich dwóch dekadach oraz głównie w celach zarobkowych – wyemigrowały setki tysięcy Polaków. Pod względem liczebności stanowią oni obecnie pierwszą grupę narodowościową tak na terenie Wielkiej Brytanii, jak i Irlandii. Fenomenem jest w tej kwestii również Islandia. Choć na mapie wygląda to niepozornie, pod małą kropką kryje się fakt, że – według danych z 2009 roku – Polacy stanowili ponad 45% wszystkich tamtejszych imigrantów i aż 3,45% ogółu ludności kraju! Polskie społeczności odnajdziemy wreszcie w Norwegii, Holandii, Belgii, Czechach, Austrii, Grecji, Hiszpanii, we Włoszech czy na Węgrzech.
 
Przenieśmy się teraz za wschodnią granicę. Ludność pochodzenia polskiego, która zamieszkuje na terytoriach dzisiejszej Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy, z reguły nie posiada tła migracyjnego, a jest konsekwencją wieloletniej przynależności tych terenów do Rzeczypospolitej. Często mamy tutaj do czynienia z wielopokoleniową ciągłością i silnymi związkami z zamieszkiwanym terytorium (jak na przykład w rejonie przygranicznym łączącym Litwę i Białoruś, a sięgającym aż po okolice Dyneburga na Łotwie). To w przypadku tych właśnie społeczności możemy mówić o polskich mniejszościach narodowych, których status uznany jest przez miejscowe prawo. Mniejszość narodową stanowią również Polacy mieszkający w Rosji. I choć reprezentująca ich kropka na naszej mapie jest stosunkowo duża, na tle ogółu obywateli reprezentują oni bardzo niewielki odsetek (ok. 0,05%). Przyjrzyjmy się wreszcie danym, które dotyczą Kazachstanu – państwa, które choć częściowo leży na kontynencie europejskim, jest ważnym miejscem na mapie Europy w opisywanym przez nas kontekście. Tamtejsza społeczność polska ma za sobą bardzo trudną, lecz wartą zgłębienia historię. Składa się z dwóch grup. Pierwsza to pokłosie dobrowolnej fali przesiedleńczej z przełomu XIX wieku i XX wieku; druga obejmuje z kolei potomków Polaków z terenów dzisiejszej Ukrainy i Litwy, którzy deportowani zostali w latach 30. i 40. przez Sowietów.
 
Gdzie Polaków jest zaledwie garstka, lub jest to procent tak znikomy, że bardzo trudny do uchwycenia w statystykach? Przyjrzyjmy się mapie raz jeszcze. Maciupeńkie “kropki” widnieją w granicach Bułgarii, Portugalii, Estonii, Chorwacji czy Turcji… A może wśród Was są reprezentanci polskiej diaspory w Europie?
 
_______
Wszystkie nasze mapy są dostępne w pełnej rozdzielczości na naszej stronie internetowej: http://atlas2022.uw.edu.pl/materialy-edukacyjne/mapy/
Posted in Aktualności, Mapy tygodnia.